poniedziałek, 26 lipca 2010

30. rocznica ukazania się "Closer" Joy Division

Wiele ważnych, o ile nie jednych z najważniejszych, zespołów w historii muzyki rockowej istniało krótko, a ich muzycy nagrywali często zaledwie jedną lub dwie płyty. Jednak to wystarczało, by pamiętano o nich, mimo upływających lat. Ponadczasowe teksty i dźwięki, które po dziś dzień inspirują młodych ludzi do sięgnięcia po instrumenty są tego najlepszym dowodem. I tak też jest w przypadku Joy Division.

"Closer" to druga i zarazem ostatnia płyta Anglików, która ukazała się 18 lipca 1980 r., dokładnie dwa miesiące po samobójczej śmierci Iana Curtisa. To jeden z najsmutniejszych albumów, który kiedykolwiek przyjdzie usłyszeć sympatykowi szeroko rozumianego rocka. Słyszana zawsze w tle gitara elektryczna raz jeszcze ustąpiła miejsca, ale już nie tylko sekcji rytmicznej, lecz przede wszystkim syntezatorom i niezliczonym efektom, potęgującym niezwykle depresyjny nastój wywoływany przez muzykę i przede wszystkim teksty Curtisa.

Wspomnieć raz na trzydzieści lat to nie sztuka. Sztuką jest pamiętać cały czas.

Do usłyszenia, dziś punktualnie o północy.

8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Super, czekam na dzisiejszą audycję. Dopiero się dowiedziałem o Melodii, bo nie słucham właściwie w ogóle radia ani nie oglądam tv, ale widzę że popularyzujesz ciekawą i nietuzinkową muzykę, daleką od tandety obecnej w publicznych, ogólnopolskich mediach. Tak trzymaj, najlepszego!

Kamil Mrozkowiak pisze...

Dziękuję za dobre słowo. Zapraszam.

Urufu pisze...

Audycja przednia, dziękuję :-)

Kamil Mrozkowiak pisze...

Ja również. Zapraszam za tydzień. Do usłyszenia.

Joy Division Fan pisze...

Panie Kamilu byłby pan uprzejmy wymienić utwory Faith and the Muse jakie prezentował pan w audycji?Dzięki za audycję i pozdrawiam.

Kamil Mrozkowiak pisze...

Listę wszystkich prezentowanych wykonawców znajdziesz w dziale Muzyka z Melodii Mgieł Nocnych.

Mówimy (piszmy) sobie po imieniu. Wierz mi, że nie mam jeszcze aż tylu lat, by czuć obowiązek przejścia na język formalny. Podejrzewam, że między nami nie ma dużej różnicy.

Dziękuję i do usłyszenia.

Joy Division Fan pisze...

Dzięki wielkie.Co do wieku to pewnie rzeczywiście nie ma różnicy.Mam na imię Łukasz.Pierwszy raz słyszałem ten zespół -Faith and the Muse- i spodobał mi się poprostu muzyka ,a szczególnie śpiew.Pozdrawiam i czekam na następne audycje.

Kamil Mrozkowiak pisze...

Życzę owocnych poszukiwań.

Pozdrawiam.